Levy’ego rozumienie wirtualności.
grudzień 4, 2007 autor eversed
Pierre Levy, analizując pojęcie „wirtualności” wyróżnił kilka jego znaczeń. Pisze o tym Wojciech Siwak w tekście „Hipertekstualna podróż przez wirtualne światy”.
Pierwszym ujęciem wirtualności według Levy’ego jest ujęcie filozoficzne:
„W filozoficznym sensie wirtualność zawiera wszystko, co jest potencjalne ale nie aktualne, pewną klasę tendencji, sił i problemów, które mają intencję bycia rozwiązanymi (rozwiniętymi), gdy staną się realne. W tym ujęciu wirtualność oznacza, że dana rzecz istnieje potencjalnie ale nie aktualnie, istnieje bez bycia obecnym. Przykładem takiego istnienia jest wirtualna obecność drzewa w nasieniu (w przeciwieństwie do aktualności wyrośniętego drzewa), słowo w mowie (w przeciwieństwie do jego aktualnego występowania), problem (jako potencjał - w przeciwieństwie do aktualnego specyficznego rozwiązania tu i teraz).”
Kolejnym jest ujęcie potoczne:
„W tym ujęciu, twierdzi Lévy, wirtualność pojmujemy jako fałszywą, iluzoryczną, nierzeczywistą, wyobrażoną, możliwą. Termin ten często używany jest do określenia nie-rzeczywistości, rzeczywistości przypuszczalnie posiadającej jakiś efekt materialny, namacalną obecność. Wyrażenie wirtualna rzeczywistość brzmi wtedy jak oksymoron, jak tajemnicza kuglarska sztuczka. Myślimy przeważnie, że coś jest albo realne, albo wirtualne, i nie może być jednym i drugim w tym samym czasie.”
Trzecim ujęciem jest ujęcie wirtualności z punktu widzenia przetwarzania danych:
„W takim rozumieniu wirtualność oznacza dla Lévy’ego potencjalny wszechświat porównywalny (przeliczalny) przy użyciu cyfrowego modelu i wspomaganego przez użytkownika wejścia (i nie wyświetlanego). Przykładem mogą być wszelkie przekazy przenoszone przez oprogramowanie, systemy hipertekstowe, bazy danych, systemy eksperckie, symulacje interaktywne, etc.”
Czwartym, według Levy’ego, jest ujęcie wirtualności w terminach struktury informacyjnej:
„Tu z kolei przekaz stanowi przestrzeń dla interakcji proksemicznych, w których przeglądający użytkownicy mogą bezpośrednio kontrolować swoje reprezentacje. Przykładami są dynamiczne mapy danych prezentujące informację zgodną z punktem widzenia przeglądającego, jego pozycją oraz przeszłością, a także sieciowe gry RPG (Role Playing Games), gry wideo, wirtualne rzeczywistości (jedno- i wielodostępne).”
Ostatnim ujęciem wirtualności jest świat wirtualny w ściśle technologicznym sensie:
„W tym przypadku wirtualność jest iluzją sensomotorycznej interakcji z modelem komputerowym. Przykładami mogą być używanie stereoskopowych systemów postrzegania, rękawice i kombinezony danych, służące poznawaniu odtworzonych lub projektowanych budowli czy przestrzeni, a także treningom symulacyjnym pilotów, chirurgów, operatorów maszyn, etc.”
Można zauważyć, że w zależności od tego, czy podchodzimy do zagadnienia rzeczywistości wirtualnej od strony jej bazy materialnej i środowiska materialnie egzystującego, czy rozpatrujemy jej istnienie w płaszczyźnie duchowej, wyobrażeniowej, autotelicznej jej definicje będą się koncentrowały albo wokół środków technicznych i narzędzi służących do wykreowania VR (od komputera począwszy, na goglach, rękawicach, kombinezonach skończywszy) albo na jej istocie jako takiej i obecności w niej jednostki ludzkiej. Nie pomijając istotnej roli przy współtworzeniu przez człowieka płaszczyzny, w którą się zanurza.
Ważną pozycją w dorobku Pirre Levy’ego jest książka „What is Virtual?”. Jest w niej wiele optymizmu, można nawet ostatecznie określić ją jako utopijną, a to z pewnością odróżnia Levy’ego od takich teoretyków kultury współczesnej, jakimi są Jean Baudrillard, czy Paul Virilio. Co jest jednak charakterystyczne zarówno dla Baudrillarda, Virilio jak i Levy’ego, to to, że ich analiza bardziej dotyczy stanu rzeczywistego, niż wizji odległej przyszłości. Wszelka prognostyka łączy się ściśle z tym, co badacze ci dostrzegają we współczesnym społeczeństwie i miejsce nowoczesnych mediów także z tego się wywodzi.
Dla Levy’ego „wirtualizcja” jest zjawiskiem, które dotyka każdej dziedziny kultury, nie tylko płaszczyzny technologicznej i informatycznej. W związku z tym całkowicie akceptuje istnienie tej „wirtualności” – nie rozpatruje jej jako stanu tylko hipotetycznego. Sprzeczna natura „rzeczywistości” i „wirtualności” jest w rozumieniu Autora jedynie pozorna. Dla niego wirtualność jest nie tylko tak rzeczywista, jak zawsze była, ale co więcej – to rzeczywistość staje się coraz bardziej zwirtualizowana. I w tych właśnie ramach Levy widzi szanse na polityczne i społeczne pozytywne transformacje. Dostrzega przy tym fakt, że wirtualność realizuje się współcześnie dzięki nowym technologicznym formom ekspresji, która nas rozwija i widzialne tego efekty warte są, by zawiesić swą niewiarę.
Ważne dla niego jest także rozróżnienie pomiędzy tym, co wirtualne i realne, realne i możliwe. Jest to refleksja z dziedziny wykraczającej poza obszar czysto filozoficzny. Wirtualność jest siłą, która wykazuje pewne tendencje w kierunku ciągłego urzeczywistniania się – i proces ten nigdy się nie kończy, a także nigdy nie wyczerpuje zjawiska. Przepływa ono poprzez nie. To, co wirtualne jest zarazem nieprzewidywalne, posiada zdolność tworzenia nowego, przemiany starego – w przeciwieństwie do możliwego, które jest przewidywalne, choćby jako fantom rzeczywistości.
Także z tej różnicy wywodzi się Levy’ego zrozumienie wirtualności, którą w tej postaci będzie w swojej książce odnosił do obszarów ludzkiego ciała, tekstu, ekonomii, inteligencji, prawa, języka, przedmiotu i podmiotu, jako kwestii na które wywiera wpływ nowoczesna technologia.
Mówi więc: „Wirtualność może być zdefiniowana jako ruch przeciwny urzeczywistnianiu (rzeczywistości). Polega na przejściu od tego, co realne, ku temu, co wirtualne, poprzez wzrost mocy rozpatrywanego bytu Wirtualizacja nie jest odrealnieniem (transformacją rzeczywistego w zbiór możliwości), lecz mutacją tożsamości, przemieszczeniem ontologicznego punktu ciężkości określonego obiektu. Obecnie byt znajduje swoją esencjonalną zwartość i logikę pól problematycznych w miejsce dotychczasowej odgórnej negacji bytu poprzez jego realność.”
To właśnie te pola problematyczne i kulturowy wzrost poprzez nie, otwierają drogę nowym prądom przyniesionym przez nowe technologie i akceptację wirtualnej dziedziny rzeczywistości. Jest to punkt wyjścia dla analizy wszechstronnego wpływu technologii na różne dziedziny naszego życia – także możliwości stworzenia kolektywnej inteligencji, którą daje cyberprzestrzeń, nawet nie przez to, że zapewnia przezroczystą komunikację, która prowadzi do powierzchownej definicji wspólnoty, lecz raczej przez to, że zapewnia dostęp do bardziej złożonych problemów i więcej porozumienia pomiędzy oscylacją, pomiędzy przedmiotem i podmiotem. A rozwój technologii proces wirtualizacji jedynie przyspiesza.

