Język aniołów. Mistyczna przestrzeń sieci.
grudzień 14, 2007 autor eversed
Mistycy wieków minionych (Emanuel Swedenborg) określili nie-semiotyczny sposób komunikowania się jako „język aniołów”. Teleobecność jako taka, głównie na gruncie refleksji teoretycznoliterackiej (Thomas Pavel, Marie Laure Ryan) nie jest związana tylko z rzeczywistością wirtualną lecz odzwierciedla także uruchamianie dwóch perspektyw czytelnika w doświadczaniu fikcji literackiej. Pierwsza z tych perspektyw zanurza go w świecie fikcjonalnym, druga wprowadza nieusuwalny dystans w stosunku do powyższego świata. Teleobecność to bycie w dwóch wymiarach na raz – uczucie bycia w obu.
Rozważając w tym miejscu tematykę VR, zwłaszcza z perspektywy zanurzenia zmysłowego, które przynajmniej na ten moment jest niekompletne – trzeba uznać teleobecność (wytwarzającą się z doświadczenia bycia w rzeczywistości realnej) za mocno wpisaną w konstrukcję wirtualnej rzeczywistości.
Z kolei perspektywy zmian tego stanu rzeczy są bardzo szerokie – i pozostają pod wpływem rozwoju innych zjawisk VR – zwłaszcza interaktywności, która wzmacnia immersję, a osłabia teleobecność.
Kiedy istnienie świata realnego przestanie być tak wyraziście, tak dotkliwie odczuwalne, teleobecność może stać się efektem zanikającym – skracając dystans, który posiadać będzie użytkownik VR do niej samej. Odczucie „rozerwania”, „wyrwania” z kontekstu, który będąc (lub nie będąc) tym prawdziwym, jest nam najbliższy, jest uczuciem niemal schizofrenicznym, ale jednocześnie rozwijającym. Brak dystansu warunkuje zarówno zapatrzenie, jak i bierność. Zanik teleobecności znacząco wpłynie immersję.
Duchowość jest zjawiskiem ludzkim odnoszącym się do „znaczenia znaczenia”, dużej wagi, jaką w poszukiwaniach ludzkich ma poszukiwanie roli, jaką pełnimy w życiu, jaka jest nam przeznaczona, jaka pełnią wobec nas określone zjawiska. Duchowość ma zdolność do kreowania świętych przestrzeni, niekoniecznie związanych z użytkiem religijnym.
Internet jest medium komunikacyjnym, systemem komputerowym, dyskursem i zbiorem standardów. Ze względu na sposób, w jaki korzystają z niego ludzie, można wyróżnić cztery modele jego użytkowania (Campbell H. „Considering spiritual dimensions within computer – mediated communication studies“):
1. Internet jako przestrzeń informacyjna – akcentując jego rolę w komunikacji i wymianie informacji, uznajemy Internet za meta-medium ułatwiające interakcję. Z drugiej strony jest to świat, w którym ludzie są tym, co mówią – swoimi słowami i etykietkami. Odwołujemy się do tego modelu, gdy chcemy naświetlić depersonalizującą siłę tego medium.
2. Internet jako geografia wspólnego umysłu – postrzegamy Internet jako coś więcej niż tylko narzędzie służące komunikacji, lecz mechanizm, dzięki któremu jednostka może zbudować ogólny obraz świata. Jest to zarazem podstawa dla nowej ekspresji artystycznej, osobistej, czy technologicznej. Ewokuje to mistyczny obraz Internetu rozwijającego globalną świadomość.
3. Internet jako pracownia tożsamości – możesz być kim chcesz, możesz zmienić imię, zachowania, a nawet płeć. Ludzie używają przestrzeni sieci by uczyć się i testować nowe drogi bycia. Internet staje się Mekką możliwości multi-personalnych. Dowodzi to tendencji użytkowników do przyjmowania postrzegania i postawy egocentrycznej, wzrastającej mocy jednostek, która może wieść do zarówno pozytywnych jak i negatywnych konsekwencji.
4. Internet jako sieć społeczna – nie tylko komunikująca, ale przede wszystkim łącząca ludzi. Dzięki niej związki, które w innym wypadku nie miałyby szans zaistnieć, mogą się rozwijać. Jest to zupełnie nowa przestrzeń publiczna.
Specyfika powyższych modeli użytkowania Internetu jest pewnym wspólnym polem dla kolejnego modelu:
5. Internet jako przestrzeń duchowa – skoro można zaklasyfikować Internet jako miejsce poszukiwania informacji, rozwijania filozoficznego światopoglądu, przekraczania osobowości i społecznych relacji to trzeba je także uznać za miejsce przestrzeni duchowej, która zawiera w sobie wszystkie powyższe aspekty. Internet może stanowić przestrzeń dla praktyk religijnych, zarówno poszukiwania religijnych informacji i wspólnot, jak i duchowego oświecenia i doświadczenia online. Stanowi on przestrzeń, w której na nowo pojawia się duchowość w życiu codziennym. Lokalizując siebie w pozornie bezgranicznej, bezczasowej rzeczywistości komputerowej rodzi się nowy rodzaj duchowego pielgrzyma.
Religia online istnieje jako miejsce kontaktu, ale także jak zróżnicowany rynek – na którym można spotkać przedstawicieli wszystkich wielkich religii, ale także dawno zapomnianych kultów. Formą duchowości jest także technopoganizm – neopoganizm zaadaptowany w kontekście technologicznym. Cybeprzestrzeń staje się przestrzenią utopijną, nadzieją na lepszy świat. Zawiera w sobie czynniki nieskończoności, a nieskończoność jest w perspektywie ludzkiej czynnikiem duchowym. Sieć, w której jesteś i mit w niej, który pozwala pomyśleć „dawno-niedawno temu w odległym zakątku sieci” – i Bóg, którego być może odszukasz.
Religie online zjawiają się, gdy zaistnieje gotowość rezygnacji z tradycyjnych form komunikacji jednego-do-wielu na rzecz środowiska online. Internet jako medium służące działalności religijnej znajduje tylu samych zwolenników, co przeciwników. Z jednej strony przywraca nam naszą zagubioną po drodze duchowość, z drugiej – twierdzi się, że ma tendencję do kierowania w stronę mrocznego krajobrazu, w którym można schronić się przed rzeczywistością i samemu… zagrać Boga.
Cyber-religia może jednak ożywiać koncepcje świętości poprzez pielgrzymkę po wirtualnych kapliczkach, religijnych stronach i historiach cyber-podróży po wiarę, sprawiedliwość i doświadczenie duchowe. Może wykreować nowy etyczny „interfejs” pomiędzy racjonalnością chrześcijańską a wirtualną moralnością. Wytwarza także nową przestrzeń kultu.
Wspólnoty zbierają się wokół kwestii wiary, od ogólnego zagadnienia duchowości czy mistycyzmu po skupienie się na szczegółowym, bezwyznaniowym systemie wierzeń, czy nacisku na religię. Wszystkie ich formy obracają się wokół wspólnie dzielonego doświadczenia, wiary i interakcji z czynnikami duchowymi. Internet staje się narzędziem do transmitowania czynności duchowych. Niejednokrotnie był nawet określany jako przestrzeń stworzona przez Boga, do boskich celów. Wydaje się, że wspólnoty ludzi, którzy zgromadzili się, będąc wyznawcami tej samej religii, różnią się od wspólnot które powstały spośród jednostek poszukujących dróg dla swojej duchowości.
Nie tylko słowo podróżuje przez sieć, nie tylko ono sieć buduje. Przenosimy w tę nową formę naszej egzystencji cały bagaż naszych minionych doświadczeń, tych uświadomionych i tych nieświadomych. Internet jest niezwykłą możliwością – zupełnie nowej komunikacji, ale rzeczywistość wirtualna, jej interaktywność, immersyjność i teleobecność stanowi płaszczyznę, na której realizuje się jeszcze jeden, uniwersalny język. Język Aniołów


Według mnie Internet coraz bardziej zmierza w stronę stania się przestrzenią reklamową. Coraz większy napływ reklam powoduje to że wielu się zaczyna zniechęcać do tego medium i odwiedza już tylko “zaufane” serwisy.
Współczesny użytkownik Internetu ma pewną tolerancję na zawartość reklam na stronach - w zakresie tej tolerancji reklamodawcy wciąż będą działać. I nad tą tolerancją będzie się pracować.
Z drugiej strony reklama jest coraz bardziej targetowana i wyrafinowana. Część z nich robi się o wiele mniej inwazyjna (google’owskie AdWordsy) - część jest rzeczywiście bardzo agresywna.
Większość twórców stron pracuje nad indywidualnymi proporcjami między różnymi źródłami dochodu - szukając “złotego środka”, który pozowoli im nie nadwerężać zanadto cierpliwości użytkowników, a jednocześnie czerpać dochód z zamieszczonych reklam - tracąc albo użytkowników (którzy wszakże raczej nie rezygnują z medium całkiem, tylko zmieniają adres, w Sieci doprawdy alternatyw jest aż nadto), albo koncentrując się na innych możliwościach finansowania biznesu (subskrypcje, dotacje, sprzedaże, inne).
Somehow i missed the point. Probably lost in translation
Anyway … nice blog to visit.
cheers, Platen.